Myself

Myself

Wspieram firmy ISP na terenie Trójmiasta w tematach tworzenia aplikacji oraz konfiguracji i zarządzania sieci Internet.

 

Tworzenie autorskich aplikacji opartych o możliwości i zalety Web, z pełną możliwością obsługi na urzadzeniach mobilnych, kodowane w językach PHP, MySQL, jQuery, Bash, których zadaniem jest m.in.:

  • Zarządzanie klientami, umowami, usługami
  • Import naliczeń z zewnętrznych źródeł, w tym z platform VoIP, IPTV
  • Wystawianie faktur, w tym korekt, not obciążeniowych
  • Powiadamianie klientów o ew. zaległościach
  • Export danych do programów księgowych
  • Magazyn, kartoteka zakupów
  • Narzędzia do konfiguracji i monitoringu urządzeń sieciowych, w tym switchy zarządzalnych, serwerów, także urządzeń GPON
  • Automatyczna konfiguracja serwerów dostępowych DHCP, firewall access, komunikaty sieciowych, QoS
  • Powiadomienia o krytycznych zdarzeniach sieciowych
  • Zarzadzanie czasem pracy techników sieciowych

 

Konfiguracja usług sieciowych:

  • Serwery BGP
  • Switche szkieletowe, vlany, priorytety dscp, QoS (dla usług IPTV)
  • Routing OSPF dla redundancji połączeń wewnątrz sieci
  • Routery multicast PIM+IGMP snooping
  • Monitoring i automatyczna kopia zapasowa urządzeń sieciowych
  • Konfiguracja dostępu w sieciach Ethernet, GPON wraz z DHCP82

 

My history:

Urodziłem się „kilka” wcieleń temu…ale to było dawno…

W tym wcieleniu…w szkole średniej napisalem program w Assemblerze, bo Turbo Pascal na architekturze 80486 w trybie graficznym chodził jak żółw. To była gra typu żużel oneplayer…ot taki tam sampler, ale wyzwaniem było wówczas okiełznanie obslugi trybu graficznego w języku Assembler. To był rok pi razy oko 1996.

Rezultat owego okiełznania – doświadczenie tego, jak właściwie prosecor komputera rozumie i interpretuje polecenia programisty, a które pozostają pod grubą zasłoną w językach wyższego poziomu.

Odtąd żyłem bliżej komputera, stał się jak zwierzątko, które się zrozumie dopiero, gdy się je posiądzie na własność, będzie się żyło z nim na co dzień i usłyszy się jego wołania, jak psa po drugiej stronie smyczy. Zrozumieć można wówczas, że istoty po obu stronach smyczy są…taki same, są tym samym, są stworzone na tej samej bazie, przez…tego samego Twórcę i właściwie wówczas nie daje się stwierdzić, kto kogo prowadzi na smyczy…czy może razem się wzajemnie prowadzimy.

W roku 2000 znajomy z bloku, którym mieszkałem, stworzył wraz z kolegą własną sieć osiedlową. To on mi pokazał Linuxa. Zgłosiłem się na admina. Szybko potem skonfigurowałem Sendmaila nie mając pojęcia o SMTP…i tak się zaczęło i tak jest do dziś.

Jeatem samoukiem i bardzo lubie Internet od strony technicznej…to moje zalety, które dziś po nastu latach widzę, że są moją największą zaletą w pracy i powodem moich niepowodzeń w szkołach, w których nie mogłem się nauczyć tego, co mnie na dany moment nie interesowało.

Po drodze kilka firm hostingowych, kilka ISP i tak oto… połączyłem programowanie z administracją.

Jestem programistą ISP.